Model rozliczenia

Abonament czy opłata dożywotnia. Policzmy to na spokojnie.

LakeControl działa w modelu SaaS. Nie kupujesz programu, tylko usługę: dostęp do systemu razem z jego utrzymaniem i rozwojem. Poniżej piszę, co dokładnie z tego masz, ile to kosztuje i kiedy taki model nie jest dla Ciebie.

SaaS po ludzku

Co znaczy SaaS w praktyce łowiska.

Skrót z branży IT, który w codziennej pracy nad wodą oznacza cztery konkretne rzeczy.

Nic nie instalujesz

System działa w przeglądarce: na telefonie nad wodą, na komputerze w domu, na tablecie w bramie. Nie ma wersji, której akurat nie masz przy sobie, i nie ma pliku, który trzeba komuś przegrać.

Nie masz serwera do pilnowania

Utrzymanie, kopie bezpieczeństwa i certyfikaty są po naszej stronie i są wliczone w abonament. Awaria Twojego laptopa nie kasuje ani jednej rezerwacji, bo dane nie mieszkają na sprzęcie w biurze.

Aktualizacje wchodzą u wszystkich

Nowa funkcja pojawia się u Ciebie w tym samym momencie co u pozostałych łowisk i nic nie kosztuje. Nie ma „wersji 2.0 za dopłatą” ani rozmowy o tym, czy warto kupić kolejne wydanie.

Zmiany w płatnościach i przepisach to nasz problem

Bramki płatności zmieniają zasady, przepisy o danych się przesuwają, banki dokładają wymagania. W abonamencie to my musimy za tym nadążyć. Program kupiony raz zostaje z regułami z dnia zakupu.

Abonament kontra opłata jednorazowa

Dlaczego to zwykle wychodzi lepiej.

Sześć powodów

  • Wejście bez dużego wydatku. Zamiast kilku tysięcy na start płacisz tyle, ile potrafi zarobić jedna dodatkowa rezerwacja w miesiącu. Jeśli system nie zarabia na siebie, widać to od razu, a nie po roku.
  • „Dożywotnia” zwykle znaczy: dożywotnia dla wersji. Program żyje tak długo, jak długo ktoś go utrzymuje. Jeśli firma, która sprzedała licencję, przestaje go rozwijać albo znika, zostajesz z narzędziem, którego nikt nie naprawi.
  • Abonament trzyma nas przy robocie. Przy opłacie jednorazowej sprzedawca ma już Twoje pieniądze i nie ma powodu wracać. Tu mamy powód co miesiąc: jeśli system przestanie Ci się opłacać, po prostu zrezygnujesz.

Ciąg dalszy

  • Bez prowizji od rezerwacji. To ważne odróżnienie od portali, które biorą procent od każdej wpłaty wędkarza. Zadatki i pełne kwoty trafiają prosto na Twoje konto, my nie jesteśmy pośrednikiem w płatności.
  • Nie płacisz za zimę. Sezon karpiowy trwa zwykle od marca do listopada, więc płacisz za 9 miesięcy, a grudzień, styczeń i luty są w cenie. Konfiguracja, baza wędkarzy i historia rezerwacji zostają na miejscu, a zimą przyjmujesz już rezerwacje na wiosnę.
  • Dane zostają Twoje. Rezerwacje wyeksportujesz do pliku CSV w każdej chwili, także wtedy, gdy kończysz współpracę. Nie trzymamy Twoich danych jako argumentu przetargowego.

Najkrócej: przy opłacie dożywotniej płacisz raz za to, co system potrafi dzisiaj. W abonamencie płacisz za to, czym będzie za rok.

Uczciwie

Kiedy abonament nie jest dobrym wyborem.

Jeśli chcesz mieć program u siebie, na własnym serwerze, i masz kogoś, kto go utrzyma, licencja będzie dla Ciebie lepsza niż abonament. Tak samo, jeśli Twoje łowisko przyjmuje kilkanaście rezerwacji w sezonie i zeszyt naprawdę wystarcza: wtedy żaden system nie zwróci się z rezerwacji, których nie ma.

Jeśli któryś z tych dwóch opisów pasuje do Twojego łowiska, powiedz o tym wprost przy pierwszej rozmowie, a oszczędzimy sobie obaj czasu. Wolimy stracić klienta na starcie niż po trzech miesiącach tłumaczyć, dlaczego to nie zadziałało.

Nie wiesz, czy to się u Ciebie spina?

Powiedz, ile masz stanowisk i ile rezerwacji przyjmujesz w sezonie. Policzymy to razem na głos, bez ofert wysyłanych mailem tydzień później.

536 728 818
Dowód, nie deklaracja

Abonament ma sens tylko wtedy, gdy coś dowozimy.

Dlatego prowadzimy publiczną listę zmian. Zobacz, co weszło do systemu od startu, i oceniaj nas po niej, a nie po obietnicach na tej stronie.

Zobacz listę zmian
FAQ

Abonament i model SaaS: pytania i odpowiedzi

Co właściwie znaczy SaaS?

Że kupujesz usługę, nie program. Nic nie instalujesz i nie masz serwera do pilnowania: system działa w przeglądarce, na telefonie i na komputerze, a jego utrzymanie, kopie bezpieczeństwa i aktualizacje są po naszej stronie i są wliczone w abonament. Awaria Twojego laptopa nie kasuje ani jednej rezerwacji.

Dlaczego nie sprzedajecie licencji dożywotniej?

Bo „dożywotnia” prawie zawsze znaczy dożywotnia dla wersji, nie dla usługi. Program żyje tak długo, jak długo ktoś go utrzymuje: dokłada nowe metody płatności, nadąża za zmianami przepisów i naprawia błędy. Abonament utrzymuje po naszej stronie powód, żeby to robić co miesiąc. Przy jednorazowej opłacie ten powód znika w dniu przelewu.

Co się stanie z moimi danymi, jeśli zrezygnuję?

Konfiguracja łowiska, cennik, regulamin, galerie, baza wędkarzy i historia rezerwacji czekają dwanaście miesięcy. Jeśli wrócisz w tym czasie, nic nie ustawiasz od nowa. Możesz też poprosić o wcześniejsze usunięcie danych. Rezerwacje możesz w każdej chwili wyeksportować do pliku CSV i trzymać u siebie, niezależnie od tego, czy dalej z nas korzystasz.

Czy cena będzie rosła z roku na rok?

W opłaconym sezonie cena się nie zmienia, bo płacisz raz z góry. Jeśli zmienimy cennik na kolejny sezon, napiszemy o tym co najmniej 30 dni przed końcem Twojego okresu, a nie dopiero przy fakturze.

Płacę też za miesiące, w których łowisko nie pracuje?

Nie. Płacisz za 9 miesięcy sezonu, od marca do listopada, a grudzień, styczeń i luty są gratis. Łowiska całoroczne płacą tyle samo, więc dla nich zima jest po prostu w prezencie.

Czy abonament obejmuje aktualizacje i pomoc?

Tak, jedno i drugie. Nowe funkcje wchodzą u wszystkich w tym samym momencie i nie ma za nie dopłat ani „wersji 2.0”. Wsparcie działa siedem dni w tygodniu, a w sezonie to nie jest pusta deklaracja: kiedy w sobotę o dziewiątej rano coś nie gra, łowisko nie może czekać do poniedziałku.

Zobacz system na swoim łowisku.

Dwadzieścia minut, Twoje stanowiska na ekranie i konkretna odpowiedź, czy to się u Ciebie opłaca.