Wędkarz, który zarezerwował u Ciebie stanowisko, dostaje potwierdzenie, przypomnienie przed przyjazdem i jedną prośbę o opinię po pobycie. Żadnego newslettera, żadnej wysyłki przy okazji. Treść i moment ustawiasz Ty.
Potwierdzenie wychodzi w chwili, w której rezerwacja trafia do systemu. Ma w sobie termin, stanowisko, kwotę i status płatności, a do tego link do zarządzania rezerwacją: wędkarz sprawdzi szczegóły i zgłosi anulowanie sam, bez dzwonienia do Ciebie o dwudziestej pierwszej.
Więcej o samych pieniądzach: zadatki, dopłaty i zwroty.
To jest ta wiadomość, która zdejmuje Ci z głowy najwięcej telefonów. Wpisujesz raz to, co dziś tłumaczysz każdemu z osobna.
„Szlaban otwierany kłódką, kod 1234.
Parking przy wiacie, prosimy nie wjeżdżać na groblę.
Opiekun łowiska: 600 100 200.”
Termin, stanowisko i kwota do dopłaty dokładają się same. Ty piszesz tylko to, czego system nie wie o Twoim łowisku.
Opinie w wizytówce Google decydują o tym, czy ktoś, kto szuka łowiska w okolicy, w ogóle do Ciebie zadzwoni. System prosi o nią raz, w momencie, w którym wędkarz jeszcze pamięta branie.
Prośba idzie wyłącznie do wędkarzy, którzy przy rezerwacji sami zaznaczyli zgodę, a rezygnacja działa jednym kliknięciem.
Lista gości na dziś z terminem i stanowiskiem, gotowa do wydruku albo do odczytania z telefonu przy bramie.
Przy każdej rezerwacji kwota do rozliczenia na miejscu, żeby nikt nie liczył tego z głowy w sobotę rano.
Dodatki do wydania: łódka, ponton, prąd, pellet. Rezerwacje dodane w ciągu dnia dochodzą osobną wiadomością.
Standardowo cała komunikacja idzie e-mailem. Jeśli u Ciebie SMS jest po prostu skuteczniejszy, bo tak działa Twoje łowisko i Twoi wędkarze, podpinamy bramkę SMS i ustawiamy schemat wiadomości pod Ciebie: które powiadomienia idą SMS-em, jak brzmią i o której godzinie wychodzą.
To konfiguracja robiona przy wdrożeniu, pod konkretne łowisko, a nie przełącznik, który sam zgadnie, jak prowadzisz swoje łowisko. Zakres i termin ustalamy przy rozmowie. Szczegóły: konfiguracja pod Twoje łowisko.
Jeśli Twoje łowisko komunikuje się po swojemu, ułożymy treści i kolejność wiadomości pod Ciebie. Napisz albo zadzwoń, ustalimy zakres.
Trzy. Potwierdzenie rezerwacji od razu po jej złożeniu, przypomnienie przed przyjazdem z Twoimi informacjami i jedną prośbę o opinię po zakończonym pobycie. Każdą z nich rezerwacja dostaje najwyżej raz. Nie wysyłamy newsletterów ani wiadomości „przy okazji”.
Tak i to jest sedno tej wiadomości. W polu „Informacje od łowiska” wpisujesz raz to, co dziś tłumaczysz przez telefon każdemu z osobna: kod do kłódki przy szlabanie, dojazd od właściwej strony, gdzie parkować, telefon do opiekuna. Termin, stanowisko i kwota do dopłaty dokładają się same.
Ustawiasz, ile dni przed przyjazdem ma wyjść i o której godzinie. Rezerwacje złożone już po tym terminie mają osobną regułę i dostają przypomnienie na krótko przed przyjazdem, domyślnie dobę wcześniej. Dzięki temu ktoś, kto rezerwuje w czwartek na piątek, nadal dostanie komplet informacji.
Dlatego ma karencję, którą ustawiasz sam: domyślnie ta sama osoba dostaje prośbę najwyżej raz na dwanaście miesięcy. Wysyłamy ją tylko do wędkarzy, którzy przy rezerwacji sami zaznaczyli zgodę, a rezygnacja działa jednym kliknięciem. Do tego samego linku wygenerujesz w panelu plakat z kodem QR do powieszenia na łowisku.
Tak, przez moduł SMS. Podpinamy bramkę SMS i ustalamy z Tobą, które wiadomości mają iść SMS-em, jak mają być sformułowane i o której godzinie wychodzą. To konfiguracja robiona przy wdrożeniu, pod konkretne łowisko, a nie przełącznik, który sam zgadnie, jak prowadzisz swoje łowisko. Napisz albo zadzwoń, ustalimy zakres.
Tak, poranny raport dla opiekuna łowiska. Codziennie rano: kto dziś przyjeżdża, ile gotówki pobrać na miejscu i jaki sprzęt przygotować na którym stanowisku. Rezerwacje dodane w ciągu dnia dochodzą osobną wiadomością, więc obsługa nie musi logować się do panelu, żeby wiedzieć, co ją czeka.
Z prośby o opinię i informacji od łowiska: tak, jednym kliknięciem w stopce. Potwierdzenie rezerwacji i przypomnienie o przyjeździe zostają, bo wynikają z samej rezerwacji, a nie ze zgody marketingowej. Nikt nie powinien zostać bez informacji, na które stanowisko ma przyjechać.
Na demo wysyłamy podgląd przypomnienia i prośby o opinię na Twój adres. Przeczytasz dokładnie to, co dostanie wędkarz.